Megnyitotta kapuit a Digitális Bátor Tábor
Áprilisban kezdtük el építeni digitális táborunkat. Azóta szervezünk online, interaktív foglalkozásokat súlyosan beteg...
Hatvan, niedaleko Budapesztu. Kiedyś mieścił się tu obóz pionierski, dziś dzieją się tu prawdziwe cuda. Wszystko zaczęło się w 2001 roku, kiedy to garstka osób postanowiła zorganizować w tym miejscu obóz dla dzieci z chorobami przewlekłymi. Przeprowadzony na wzór obozu w irlandzkim Barretstown dał początek Obozom Odwagi, organizowanym do dziś pod auspicjami stowarzyszenia Serious Fun Network przez naszą siostrzaną organizację Bator Tabor.
Wybrałyśmy się tam, żeby podpatrzeć tamtejsze aktywności i metody pracy z dziećmi, ale i podejrzeć, jak Terapia Rekreacyjna sprawdza się w “terenie”. Przed bramą obozu stanęłyśmy z samego rana. Tuż za nią ukazała się nam otoczona polami i lasami arkadia z nowoczesną i przyjazną dzieciom infrastrukturą. Pierwsze zdziwienie? Przyjechałyśmy w trakcie obozu dla rodzin, więc ostatnia rzecz, jakiej się spodziewałyśmy, to cisza. Teren jest jednak tak rozległy, że nawet przy maksymalnym obłożeniu (246 osób) można tu zaznać chwil spokoju. Ciszę przerwała rozlegająca się nagle z głośników melodia z Krainy Lodu. To sygnał do zbiórki – przy kilku poprzebieranych wolontariuszach z narysowanymi na kartonach symbolami w ciągu kilku minut zebrały się wesołe gromadki.
W tamtej chwili czarno na białym zobaczyłyśmy, kto przyjechał na obóz. Oprócz imponującej reprezentacji wolontariuszy było tam kilkanaście rodzin, które w mig porozdzielały się na grupy. Była więc grupa maluchów, dwie grupy starszych dzieci o podgrupa rodziców. Po chwili wszystkie ekipy rozeszły się na swoje zajęcia. A my w ślad za nimi.

Po drodze minęłyśmy siedem, ustawionych w półkole budynków – to serce obozu, w którym nocowały dzieci wraz z rodzinami. Wolontariusze i wolontariuszki mieszkają zazwyczaj w kolorowych, ustawionych z boku terenu budynkach.
W pawilonie, w którym odbywają się zajęcia jest kilka sal – magazyn z kostiumami i akcesoriami sportowymi oraz biuro. Zajęcia z magii prowadził nie kto inny a czarodziej Dumbledore we własnej osobie. Proste karciane sztuczki, których uczył były idealnym wykorzystaniem Terapii Rekreacyjnej w praktyce – na buziach dzieci, które opanowywały triki co rusz rozbłyskały uśmiechy satysfakcji.
W sali obok, na zajęciach z Arts & Crafts, panowało troszkę większe zamieszanie, ale to tylko dla tego, że chaos to z zasady drugie imię każdego maluszka. Mimo to, na zajęciach dla najmłodszych powstały piękne łodeczki, a kiedy wszystkie znalazły swoje miejsce na oceanicznej makiecie, z uczuciem ulgi ruszyłyśmy dalej.
Spacerując po terenie obozu odkryłyśmy zagajnik z drzewkami zasadzonymi dla uhonorowania jego darczyńców, park linowy oraz imponujący punkt medyczny, a właściwie mini-szpital z kolorowymi, przyjaznymi ścianami. Podczas porannego bloku udało nam się jeszcze zobaczyć zajęcia z jazdy konnej, cyrkowe i ze strzelania z łuku. Nie tylko dzieci świetnie się bawiły – czas rodziców też był skrzętnie zaplanowany – integrowali się pod okiem terapeutów, mieli też czas na czystą, beztroską zabawę. Na widok par po traumatycznym doświadczeniu choroby dziecka, które wspólnie opracowywały cyrkowe sztuczki zakręciły nam się w oczach łezki (szczerze mówiąc, umiejętności rodziców wzbudziły w nas również zazdrość, więc potem same zabrałyśmy się za trenowanie trików?).

Na kolację udałyśmy się do przeszklonej jadalni. Obozowa kuchnia uwzględnia najprzeróżniejsze restrykcje dietetyczne i stawia na zdrowe żywienie. Uradowane więc ciepłym i zdrowym posiłkiem na naszych talerzach usiadłyśmy przy długim stole. Po chwili dosiadł się do nas jeden z wolontariuszy. Z początku go nie rozpoznałyśmy – to był Dumbledore, a bez przebrania – Dawid. – To mój 45 obóz. Na każdym z nich nauczyłem się czegoś nowego – wyznał nam z rozbrajającym uśmiechem.
Po kolacji wszyscy odnieśli swoje talerze, a wolontariusze ustawili stoły z boku sali. Nadszedł czas na wieczorne rytuały. Kiedy dzieci, rodzice i wolontariusze stanęli razem w okręgu, poczułyśmy, jak wszystkie ich smutki, trudy, radości i wzruszenia połączyły się w jedno. Po każdym turnusie owe wspólne doświadczenia zostają zresztą w tej sali na zawsze – zwisają pod sufitem pod postacią przestrzennych zbiorowych prac – papierowych domków, kaczek, czy gwiazd.

Koniec dnia zwieńczył wspólny, obozowy taniec. Poczucie wspólnoty, które wywołał jeszcze bardziej zdeterminowało nas, żeby wrócić w to miejsce. Wyjeżdżając wieczorem z obozu nasze myśli były z dziećmi z Polski, które jeździły do Hatvan przed pandemią. Oczami wyobraźni zobaczyłyśmy, jak znów strzelają tam z łuku, zawieszają pod sufitem jadalni swoje prace i na koniec dnia tańczą w towarzystwie dzieci. Tak, chcemy wrócić do Hatvan, ale już nie same.
P.S.: W naszej galerii znajdziecie garstkę fotek z naszej wyprawy: Bator Tabor Welcome to! – Odmieniamy życie
Rekrutacja wolontariuszy jest jak zabawa w podchody. Na każdym etapie, czeka inna zagadka, inne wyzwanie. Gdzie szukać chętnych osób? Jak do nich dotrzeć i jak je zachęcić? Gdzie zorganizować spotkanie otwarte? Jak wyważyć szkolenie, żeby było wartościowe pod względem merytorycznym, ale nie monotonne?
W każdy etap podchodów nasze specjalistki od programów i wolontariatu włożyły całe swoje serca. Opłaciło się. Zgłoszenia popłynęły z bardzo różnych stron i źródeł. Zorganizowałyśmy spotkanie otwarte, na którym atmosfera – mimo że dopiero co się wszyscy poznaliśmy – przypominała spotkanie po latach. Szkolenie dopięte na ostatni guzik było jak od dawna wyczekiwane święto. To były dwa dni interakcji, rozwoju, ale także celebracji i dobrej zabawy. Z resztą sami i same zobaczcie: Szkolenie wolontariuszy – Jesień 2025 – Odmieniamy życie

Nam ten weekend zrobiło towarzystwo – ponad 30 osób, które postanowiło poświęcić swój wolny czas na zrobienie czegoś dobrego. Ucieszył nas widok już znajomych z dnia otwartego, jak i tych zupełnie nowych twarzy. Już po pierwszych ćwiczeniach wiedziałyśmy, że to będzie fajny zespół. Miło było patrzeć, ile wspólnego mogą mieć ze sobą doradca finansowy, trenerka crossfitu, amator ogrodnictwa, pracownicy korporacji, banków oraz małych i większych firm. Miło było słuchać o tym, kim są pod zawodową powłoczką i jak do głosu dochodziła ich czysta chęć pomagania oraz pracy nad sobą i tym, co nas otacza.
Mówiąc krótko – wygrałyśmy te podchody. Powiększyłyśmy naszą fundacyjną rodzinę o pokaźną gromadkę Dobrych Dusz. Dzięki procesowi rekrutacji nauczyłyśmy się też dużo o tym, jak działać lepiej i że warto podnosić standardy. Nie zawahamy się tej wiedzy użyć. Bo gramy dalej. Przed nami kolejne wyzwania – zaopiekowanie się wolontariuszami i wolontariuszkami i zapewnienie im satysfakcjonujących doświadczeń. Z tak wyśmienitą i dobrze zaopiekowaną ekipą będziemy mogły rozwijać nasze działania w szpitalach, zwiększać ich zasięg, a co za tym idzie – pomagać większej ilości dzieci. Bo o to nam finalnie chodzi.
Kasztany, kolorowe liście, wieje chłodem, a w naszych sercach pełnia wiosny! Nowy rok szkolny zaczęłyśmy z przytupem i – biorąc pod uwagę naszą rozszalałą energię – nie zapowiada się na to, żebyśmy zwolniły tempa.

Płynąc na fali tej dobrej energii postanowiłyśmy, że będziemy regularnie dzielić się z Wami tym, co u nas. Ostatnie tygodnie były pełne wydarzeń i cennych spotkań. Wzięłyśmy na przykład udział w wielkim sportowo-rodzinnym pikniku na błoniach PGE Narodowego. Dzień Sportu świętowałyśmy robiąc z dziećmi frisbee z papieru i filcowe medale – bo przecież wszystkie dzieci na nie zasługują!
Szczególne podziękowania kierujemy do Fundacji Zwalcz Nudę i do naszych wolontariuszy, którzy wzięli udział w wydarzeniu. To dzięki Waszej energii i zaangażowaniu dzieci mogły cieszyć się zabawą i atrakcjami przygotowanymi przez Fundację.
Dzięki Waszej obecności wiele osób mogło też poznać bliżej naszą Fundację, dowiedzieć się o naszych programach i o tym, jak wspieramy Odważne Dzieci w szpitalach i poza nimi.
W październiku zorganizowałyśmy zaś Dzień Otwarty. To już nasza tradycja, że w trakcie rekrutacji organizujemy spotkanie z myślą o nowych osobach zainteresowanych wolontariatem. Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy nie zaproponowały naszym gościom partyjki jednej z naszych ulubionych gier. Jak się pewnie domyślacie, na jednej partii się bynajmniej nie skończyło!
Dosłownie następnego dnia wzięłyśmy udział w wizycie studyjnej, na którą zostałyśmy zaproszone przez Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu. W naszym ukochanym DK Kadr opowiedziałyśmy o tym, jak wygląda proces rekrutacji wolontariuszy w naszej Fundacji, dlaczego wsparcie emocjonalne wolontariuszy w szpitalach jest tak ważne i w jaki sposób motywujemy współpracujące z nami osoby i dajemy im przestrzeń do rozwoju.

W ostatnich tygodniach dużo czasu spędziłyśmy też na planowaniu nowych działań. Tak, tak, szykujcie się na nowości! Już w przyszłym roku planujemy nowe formy wsparcia – dopieszczone, przemyślane i pełne serca. Stay tuned!
Poza tym dopinamy szczegóły listopadowego szkolenia!
Przy okazji przypominamy – trwa jesienna rekrutacja wolontariuszy i wolontariuszek! Podzielcie się tą informacją ze znajomymi i bliskimi, bo każda nowa para rąk to więcej uśmiechów i wsparcia dla Odważnych Dzieci.
? Szkolenie: 15–16 listopada, Warszawa
? Zgłoszenia: do 25 października
Szczegóły i formularz: KLIKNIJ PO WIĘCEJ
Odmieniamy życie Odważnych Dzieci. Pomóż nam w naszej misji!
Możliwości wsparcia
Áprilisban kezdtük el építeni digitális táborunkat. Azóta szervezünk online, interaktív foglalkozásokat súlyosan beteg...
Áprilisban kezdtük el építeni digitális táborunkat. Azóta szervezünk online, interaktív foglalkozásokat súlyosan beteg...
Áprilisban kezdtük el építeni digitális táborunkat. Azóta szervezünk online, interaktív foglalkozásokat súlyosan beteg...
Áprilisban kezdtük el építeni digitális táborunkat.
Dzięki naszym odmieniającym życie programom dajemy siłę i odwagę do zdrowienia ciężko chorym dzieciom i ich rodzinom. A wszystko to bezpłatnie. Wierzymy, że ponad chmurami zawsze świeci słońce.
Nasz obóz nie jest zwyczajnym obozem. Zapewniamy dzieciom specjalne przeżycia, wyjście ze strefy komfortu, aby mogły pokonywać swoje lęki. Dzięki temu mogą stawiać czoło nie tylko przygodom, ale i swojej chorobie. Przywracamy uśmiech na ich twarzach, dajemy siłę do dalszej walki.
Különféle kihívások elé állítani a táborozókat, s rengeteg sikerélményt és megerősítést adni nekik
Saját tárborhelyet üzemeltetünk Magyarországon, Hatvanban, ami 168 fő elszállásolására alkalmas.
Különféle kihívások elé állítani a táborozókat, s rengeteg sikerélményt és megerősítést adni nekik
Különféle kihívások elé állítani a táborozókat, s rengeteg sikerélményt és megerősítést adni nekik
Odmieniamy życie Odważnych Dzieci. Pomóż nam w naszej misji!
Możliwości wsparcia 8 powodów, dla których warto nas wspierać
Én minden egyes pillanatot, percet, másodpercet és órát magammal akarok vinni! A barátokról a csodaszép emlékeket, a leküzdött félelmeket és minden kalandot és kimondott kedves szót. Az egész tábor életem legemlékezetesebb és legboldogabb hete volt.
Az egész tábor életem legemlékezetesebb és legboldogabb hete volt.
Én minden egyes pillanatot, percet, másodpercet és órát magammal akarok vinni! A barátokról a csodaszép emlékeket, a leküzdött félelmeket és minden kalandot és kimondott kedves szót.
Én minden egyes pillanatot, percet, másodpercet és órát magammal akarok vinni! A barátokról a csodaszép emlékeket, a leküzdött félelmeket és minden kalandot és kimondott kedves szót. Az egész tábor életem legemlékezetesebb és legboldogabb hete volt.
Zapisz się do naszego newslettera i nie przegap nowości od Fundacji Razem z Odwagą!